Producent pieca może odmówić naprawy gwarancyjnej, jeżeli będziesz palić tym pelletem

Ratunek przed rosnącymi rachunkami za ogrzewanie wiele osób upatruje w samodzielnej produkcji pelletu. Małe prasy do granulatu stały się łatwo dostępne, a tutoriale w sieci przekonują, że wytwarzanie paliwa z odpadu drzewnego to prosta droga do oszczędności. Entuzjazm często gaśnie, gdy pierwszy raz dochodzi do awarii kotła, a serwis wystawia rachunek z adnotacją „użytkowano paliwo niespełniające norm”. Choć prawo nie zabrania produkcji pelletu na własny użytek, praktyka pokazuje, że taki krok może skutkować utratą gwarancji i kosztownymi naprawami.

Nowe normy pelletu i ryzyko domowego

Od maja 2025 r. obowiązuje rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska, które precyzyjnie określa parametry pelletu drzewnego dopuszczonego do sprzedaży w kraju. Celem jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń i wydłużenie żywotności urządzeń grzewczych. Aby granulat mógł trafić na rynek, musi spełniać następujące warunki:

• średnica 6–8 mm i długość 3,15–40 mm; • maksymalna wilgotność 10%; • zawartość popiołu do 1,2%; • minimalna wartość opałowa 16,5 MJ/kg; • graniczne stężenia pierwiastków: azot do 0,5%, siarka do 0,04%, chlor do 0,02%; • udział dodatków chemicznych nieprzekraczający 2%; • gęstość nasypowa w przedziale 600–750 kg/m³.

Paliwo wytwarzane na własny użytek nie podlega żadnej zewnętrznej weryfikacji. Brak kontroli oznacza, że wilgotność, zawartość popiołu czy domieszki kory mogą znacząco odbiegać od wymagań. W efekcie spalanie staje się mniej efektywne, a elementy kotła szybciej ulegają zużyciu.

Domowy pellet może unieważnić gwarancję kotła

Producenci urządzeń na biomasę, podobnie jak w branży samochodowej, dokładnie opisują w warunkach gwarancji, jakiego paliwa wolno używać. Najczęściej pojawia się odwołanie do certyfikatów jakości, takich jak ENplus czy DINplus. W dokumentacji serwisowej znajdziemy też klauzulę, że użycie granulatu niespełniającego norm może skutkować odrzuceniem roszczeń gwarancyjnych.

W praktyce oznacza to, że jeśli w palniku lub wymienniku ciepła dojdzie do uszkodzeń wywołanych nadmiernym popiołem, zbyt wysoką temperaturą płomienia albo korozją chlorową, koszty naprawy ponosi właściciel. Wymiana ślimaka podajnika, zapłonnika czy płyty ceramicznej komory spalania potrafi sięgnąć kilku tysięcy złotych. Dla serwisu dowodem na niewłaściwe paliwo bywa analiza popiołu lub dokumentacja fotograficzna spieków, dlatego ewentualne spory z producentem trudno wygrać.

Objawy, że domowy pellet szkodzi piecowi

Nawet bez specjalistycznych badań można zauważyć, że jakość granulatu odbiega od zalecanej. Do najczęstszych symptomów należą:

• nadmierna ilość popiołu i konieczność częstego wybierania szuflady; • widoczny piasek, kawałki kory lub nasion w zasobniku; • tworzenie twardych spieków utrudniających dopływ powietrza do palnika; • niestabilna praca płomienia i słabsze dogrzewanie pomieszczeń; • częste blokowanie ślimaka z powodu wilgotnych lub nieregularnych granulek; • podwyższona korozja wymiennika objawiająca się brunatnymi zaciekami.

Ignorowanie tych objawów przyspiesza degradację kotła i skraca okres bezawaryjnej eksploatacji. Użytkownik ponosi wówczas nie tylko koszt napraw, ale również straty wynikające z niższej sprawności całego systemu grzewczego.

Jak nie stracić gwarancji na piec pelletowy

Utrzymanie ochrony serwisowej i długiej żywotności urządzenia wymaga przestrzegania kilku zasad:

• Kupuj pellet oznaczony certyfikatem ENplus lub DINplus; etykieta gwarantuje powtarzalne parametry spalania. • Przechowuj worki w suchym, wentylowanym pomieszczeniu, chroniąc je przed zawilgoceniem. • Zrezygnuj z domowej produkcji granulatu, jeśli nie masz możliwości laboratoryjnej kontroli jakości. • Regularnie czyść palnik, wymiennik i kanały dymowe; interwały serwisowe zapisane w instrukcji nie są sugestią, lecz wymogiem. • Prowadź dokumentację przeglądów – w razie sporu z producentem potwierdza ona prawidłową eksploatację kotła.

Stosowanie się do powyższych wytycznych ogranicza ryzyko kosztownych usterek i pozwala w pełni korzystać z gwarancji producenta, która w nowoczesnych kotłach pelletowych sięga często pięciu, a nawet dziesięciu lat.