Rosnące ceny energii sprawiły, że drewno opałowe ponownie stało się kluczowym paliwem w wielu polskich domach. Niestety wraz z popytem pojawiły się nieuczciwe praktyki: część sprzedawców kusi atrakcyjną ceną za „metr”, lecz po rozładowaniu okazuje się, że w stosie znajduje się więcej powietrza niż faktycznego drewna. Poniższy poradnik wyjaśnia, skąd biorą się różnice między jednostkami miary, jak samodzielnie zmierzyć objętość kloców i szczap, a także na co zwrócić uwagę, aby nie przepłacić ani złotówki.
Metr sześcienny, metr przestrzenny i luzem – trzy różne „metry”
Metr sześcienny (m³) opisuje objętość litego drewna bez kory i szczelin, podobnie jak objętość jednolitego walca. Narzędziem odniesienia bywa europejska norma EN 14588, która tę definicję precyzuje dla opału.
Metr przestrzenny (mp) to objętość drewna ułożonego w równy stos, liczona łącznie z korą i przestrzeniami między klockami. Ponieważ szczeliny potrafią stanowić nawet 40 % całej miary, z jednego m³ litego buka może powstać około 1,4 mp, a z jednego m³ sosny – do 1,6 mp.
Sprzedawcy stosują także tzw. metr luźny (lmp albo rm), czyli drewno wrzucone „z wolnej ręki” do skrzyni o wymiarach 1 × 1 × 1 m. Taki pojemnik mieści zaledwie 0,35–0,45 m³ litego drewna, więc nieświadomy kupujący płaci nawet dwa razy za dużo.
Jeżeli ogłoszenie nie precyzuje rodzaju metra, należy natychmiast dopytać sprzedawcę, a najlepiej poprosić o zapis w umowie lub fakturze – to jedyne zabezpieczenie w razie reklamacji.
Od ścinki do stosu: prawidłowy pomiar w terenie
W leśnictwie zawartość drewna w pniu ocenia się, mierząc średnicę w połowie długości i stosując wzór na walec. Po dotarciu kłód do drogi zrywkowej drewno sortuje się według gatunku oraz długości (najczęściej 1,0; 1,2; 2,0 i 2,5 m) i układa w stosach.
Dla stosów krótszych niż 10 m wysokość kontroluje się co 1 m, a przy dłuższych – co 2 m. Średnią wysokość pomniejsza się o 5 % w celu uwzględnienia nieregularności u podstawy. Wynik mnoży się przez długość stosu i długość wałków, co daje metry przestrzenne.
Aby przeliczyć mp na m³ drewna litego, korzysta się z empirycznych współczynników: sosna 0,62–0,65; świerk 0,67–0,70; buk i grab 0,60–0,70; brzoza 0,57–0,65. Przykład: stos sosnowy o objętości 12 mp zawiera ok. 7,5 m³ drewna (12 mp × 0,63).
W praktyce warto zachować własną dokumentację fotograficzną wraz z miarką i datą. Ułatwia to ewentualne dochodzenie roszczeń wobec dostawcy.
Jak odebrać dostawę i nie dać się zaskoczyć
Po przyjeździe kierowcy poproś o zatrzymanie pojazdu na równej powierzchni i policz ilość kontenerów lub metrów sześciennych zapisanych w liście przewozowym. Jeżeli drewno jest rozsypane luzem, zażądaj przestawienia go do klatki pomiarowej o znanych wymiarach; brak zgody to wyraźny sygnał ostrzegawczy.
Po rozładunku ułóż szczapy w regularny stos przy ścianie budynku. Zmierz długość podstawy, średnią wysokość i głębokość warstwy. Wynik porównaj z liczbą obiecaną na fakturze. Różnica większa niż 10 % oznacza podstawę do reklamacji, potwierdzoną w rozporządzeniach dotyczących obrotu drewnem opałowym.
Następnie sprawdź wilgotność wilgotnościomierzem. Wartość powinna wynosić maksymalnie 20 %. Mokre drewno nie tylko zmniejsza sprawność kominka o jedną trzecią, lecz także powoduje nadmierną emisję tlenku węgla i sadzy, skracając żywotność przewodów kominowych.
Dobór gatunku i klasy jakości
Drewno średniowymiarowe klasy S2 jest optymalne dla większości kominków: brak głębokiej zgnilizny zapewnia dobrą kaloryczność, a cena pozostaje rozsądna. Klasy S4 lub tzw. opał gospodarczy dopuszczają rozległe wypróchnienia i powinny być znacząco tańsze.
Pod względem energii na czoło wysuwają się grab, buk i dąb – do 2 200 kWh z każdego m³ przy wilgotności 15 %. Brzoza i jesion plasują się nieco niżej, ale łatwiej się rozpalają. Sosna oraz świerk są lżejsze, zawierają żywicę i błyskawicznie oddają ciepło, przez co sprawdzają się w krótkotrwałym, dynamicznym grzaniu.
Niezależnie od gatunku zwróć uwagę na długość szczap: powinny być o 2–3 cm krótsze od szerokości paleniska, aby zapewnić swobodny obieg powietrza. Zbyt długie polana blokują drzwiczki, co wymusza docinanie i generuje dodatkowy odpad.
Typowe pułapki i sposoby obrony
Najczęstszy trik to sprzedaż drewna „na samochód” bez podania pojemności skrzyni ładunkowej. Zawsze pytaj o dokładne wymiary lub liczbę mp potwierdzoną na piśmie.
Druga sztuczka polega na mieszaniu gatunków – na wierzchu twarde drewno liściaste, w środku lekka topola lub olcha. Rozwiązaniem jest obecność przy załadunku albo zapis klauzuli „gatunek zgodny z zamówieniem” w dowodzie sprzedaży.
Stos mokrego drewna potrafi ważyć o 30 % więcej; niektórzy sprzedawcy żądają płatności „za tonę”, licząc na niską świadomość klientów. Jeżeli rozliczenie odbywa się wagowo, wymagaj wydruku z legalizowanej wagi samochodowej oraz pomiaru wilgotności przy odbiorze.
Ostatnia pułapka to niejednoznaczne określenie jednostki. Jeżeli w ogłoszeniu widnieje sama liczba „20 m”, domagaj się dopisku „m³ litego drewna” lub „mp drewna ułożonego”. Brak sprecyzowania jest najprostszą drogą do zapłacenia za powietrze.